FDA wydała zezwolenie na awaryjne użycie przełomowego testu na obecność komórek T

Test wykrywający obecność komórek T otrzymał awaryjne zezwolenie na wejście na rynek od FDA.  Test o którym mowa pokazuje nam, czy dana osoba była w przeszłości zarażona COVID-19.

Test zaprojektowany przez firmę biotechnologiczną Adaptive we współpracy z Microsoft jest testem na obecność komórek T. T-Detect COVID-19 wyszukuje unikalne sygnały wirusa poprzez komórki T (limfocyty T), które mogą „zapamiętywać” wcześniejsze infekcje.

Lance Baldo z CMO Adaptive porównał komórki T do „żołnierzy piechoty”, którzy są na pierwszej linii układu odpornościowego. Test ten może się być przełomowym rozwiązaniem w zbadaniu osób, które na początku pandemii sądziły, że były chore na koronawirus. Rok temu testy na antyciała nie były jeszcze dostępne dlatego też wiele osób nie wie czy zostały wcześniej zarażone wirusem.

Naukowcy podejrzewają, że przeciwciała utrzymują się w organizmie od 3 do 6 miesięcy. Dlatego dostępne na rynku testy na przeciwciała są dokładne tylko w krótkim czasie od zarażenia. Test wykonany zbyt wcześnie może jeszcze nie wykryć przeciwciał. Jeśli test wykonamy zbyt późno, przeciwciała mogły już opuścić krwioobieg i również nie wyjdą na teście.

Nie wyklucza to jednak istnienia komórek pamięci T, zdolnych do ponownego wyjścia ze stanu uśpienia w celu ochrony przed ponowną infekcją. Przeciwciała wytwarzane podczas początkowej ekspozycji mogą znikać w ciągu kilku tygodni, ale komórki pamięci powstałe w wyniku tego utrzymują się znacznie dłużej.

Naukowcy twierdzą, że nowy test pomoże również pacjentom z tak zwanym długim Covidem. „Wiele osób chorowało na Covid19 nawet o tym niewiedząc. Cierpią w tej chwili na szereg dziwnych powikłań i przypadłości nadal nie mając jednoznacznej diagnozy. Przeprowadzenie testu pomoże w ich leczeniu.” – powiedział lekarz William Li prezes Fundacji Angiogenesis.

Test przeprowadza się poprzez pobranie krwi. Następnie DNA komórek T jest ekstrahowane i sekwencjonowane za pomocą sztucznej inteligencji. Peter Lee, wiceprezes firmy Microsoft Research & Incubations powiedział, że „komórki T mówią swoim językiem, a my używamy systemów uczących się, aby przetłumaczyć to na język chorób”.

Cena tego nowatorskiego testu nie jest niska – 150 USD. Przedstawiciel Adaptive, Baldo powiedział, że już niedługo będą dostępne tańsze opcje tego testu, aby „zapewnić równy i sprawiedliwy dostęp” dla populacji na różnych poziomach społeczno-ekonomicznych.

Przedstawiciele firmy dodają, że jest to punkt zwrotny w diagnostyce COVID-19, ale firma nie kończy badań: „Adaptive kontynuuje badania nad trwałością komórek T w organizmie po zakażeniu, nasileniem odpowiedzi na wirusa oraz skutecznością i trwałością szczepionek”.

SKOMENTUJ

Dodaj komentarz
Wpisz swoje imię