Biden: Wyższe podatki dla najbogatszych. Co w zamian?

0
361

W poniedziałek prezydent Biden bronił swojego planu  podniesienia podatków dla bogatych Amerykanów. Argumentował, że pozwoli to opłacić darmowe przedszkola, edukację oraz ulgi podatkowe dla rodzin o średnich i niskich dochodach.

“Wybór dotyczy tego, komu ma służyć gospodarka” – mówił Biden podczas przemówienia na jednej z uczeni w stanie Wirginia. “Czy ważniejsza jest ochrona milionerów przed wpłaceniem ich sprawiedliwego udziału, czy też ważniejsze jest to, że każde dziecko dostaje prawdziwą szansę na sukces?”

Biden powtórzył, że nie podniesie podatków dla osób zarabiających mniej niż 400 tysięcy dolarów rocznie. Zapewniał, że Amerykański Plan Rodzinny o wartości 1.8 biliona dolarów nie powiększy deficytu budżetowego. Wspomniał, że to właśnie ostanie gigantyczne obniżki podatków, pod rządami byłego prezydenta, zwiększyła deficyt o 2 biliony dolarów.

“Chodzi o zrównoważenie systemu i wzrost gospodarki” mówił Biden. “Zbyt długo mieliśmy gospodarkę, która dawała wszelkie ulgi ludziom, którzy najmniej ich potrzebują. Nadszedł czas, aby rozwijać gospodarkę od dołu do góry i od środka”.

Administracja Joe Biden planuje pierwszą poważną podwyżkę podatków. Najwyższą od roku 1993 roku, kiedy prezydentem był Bill Clinton. Oprócz podniesienia podatków od osób zarabiających powyżej 400 tysięcy dolarów rocznie, Biden podniósłby stawkę podatku od osób prawnych z 21 do 28 procent i podatek dla korporacji.

Czytaj również: Rezygnują ze szczepionki Johnson&Johnson

Uzyskane fundusze mają sfinansować wydatki na infrastrukturę, wesprzeć edukację oraz amerykańskie rodziny (Amerykański Plan Rodzinny). Plan prezydenta jednak spotkał się z ostrą krytyką ze strony Republikanów.

Biden poświęcił znaczną część swojego wystąpienia w Wirginii na jej odparcie, nazywając swój plan rodzinny “jedyną w swoim rodzaju” inwestycję w amerykańskie rodziny, która uczyni USA bardziej konkurencyjnymi w stosunku do innych światowych gospodarek. “Wszystko zaczyna się od dostępu do dobrej edukacji”. Propozycja Bidena zakłada bezpłatne przedszkola dla trzy- i czterolatków oraz dwa lata bezpłatne nauki w community college dla osób z rodzin o średnich i niskich dochodach.

Przyszłość ustawy jest pod znakiem zapytania, ponieważ najpierw musi przejść przez Kongres, a Biden równocześnie naciska na uchwalenie pakietu, o wartości 2,3 biliona dolarów na inwestycje w infrastrukturę.

W poniedziałek prezydent podkreślał powołując się na sondaże, że jego plan rodzinny jest popularny wśród wyborców, także tych republikańskich. “Teraz muszę tylko przekonać niektórych moich republikańskich kolegów, by go poparli” – powiedział z nadzieją.

AL

W wybrzeży San Diego zatonęła łódź przemytników ludzi. Są ofiary śmiertelne

 

SKOMENTUJ

Dodaj komentarz
Wpisz swoje imię