Netflix ma nowego serialowego rekordzistę

Fot. Netflix

Końcem maja na Netflixie pojawił się długo wyczekiwany 4 sezon serialu „Stranger Things”. Uwielbiany przez widzów, skradł serca na nowo, bijąc tym samym rekordy popularności.

Stranger Things w top10

„Stranger Things” zadebiutował w 2016 roku jako serial z gatunku horror science fiction, opowiadający o grupie nastolatków z miasteczka Hawkins. Dotychczas można było obejrzeć 3 sezony serialu stworzonego przez braci Duffer. Na resztę kazano czekać fanom aż 3 lata! Kiedy więc 4 sezon wkroczył na Netflixa, zrobił to z ogromnym tąpnięciem. Zyskał bowiem rekord oglądalności.

„Stranger Things” przygarnął najwyższe miejsce na podium wśród 83 krajów w ciągu zaledwie kilku dni od premiery. W ostatnim tygodniu maja, wszystkie jego sezony cieszyły się największą popularnością. Fani postanowili zapewne odświeżyć sobie nieco fabułę, zanim przystąpili do obejrzenia najnowszego z sezonów.
Platforma Netflixa pękała w szwach. Dane pokazują, że „Stranger Things” oglądany był przez, bagatela, 286 mln. godzin między 23 a 29 maja!

4 sezon, to jeszcze nie wszystko

Twórcy „Stranger Things”, czyli bracia Matt i Ross Duffer, jeszcze w lutym tego roku zapowiadali na swoich social mediach, że po setkach godzin spędzonych nad dopracowaniem wszelkich szczegółów, 4 sezon 'Stranger Things” pojawi się na naszych ekranach. Opłacało się czekać, bowiem czas spędzony nad produkcją przełożył się na jakość tego, co ostatecznie otrzymaliśmy. A dostaliśmy jeden z najdłuższych sezonów do tej pory, który zresztą już zbiera najwyższe noty wśród internautów.

Bracia Duffer dali również znać, że będzie to sezon przedostatni. Fanów czeka więc nie lada gratka. Po tak imponującym widowisku, które 27 maja dostali na platformach streamingowej Netflixa, czeka ich jeszcze 5 sezon, choć data jego emisji nie została zdradzona. Pozostaje czekać.

Coś dla miłośników „Stranger Things” – Demogorgon na Empire State Building!

KULTURA

Posłuchaj podcastów: 

SKOMENTUJ

Dodaj komentarz
Wpisz swoje imię