Fala upałów na zachodzie Stanów Zjednoczonych.

Ostrzeżenia przed wysokimi temperaturami wydano na obszarze zamieszkanym przez 30 milionów Amerykanów. W Dolinie Śmierci w Kalifornii termometry pokazały ponad 54 stopnie Celsjusza.

Wczoraj w Phoenix w Arizonie zanotowano 44 a w Las Vegas 47 stopni Celsjusza. Dzień wcześniej w Dolinie Śmierci przy granicy Kalifornii z Nevadą termometry pokazały 54,5 stopnia, co jest jedną z najwyższych temperatur w historii pomiarów na Ziemi.

Czytaj również: 11 skutków ubocznych braku picia wystarczającej ilości wody

Z powodu upałów w wielu miejscach otwarto dla mieszkańców klimatyzowane centra chłodzenia. Pogotowia notują rekordowe liczby pacjentów z problemami zdrowotnymi związanymi z przegrzaniem organizmu. Władze Kalifornii wezwały mieszkańców do zmniejszenia zużycia energii, na którą zapotrzebowanie wzrosło z powodu ciągłej pracy klimatyzatorów.

Rekordowym upałom towarzysza burze. Pożar spowodowany uderzeniem pioruna spowodował konieczność ewakuacji kilku miejscowości na północ od Jeziora Tahoe.

Zobacz też: Udało się! Cóż za emocje! Miliarder Richard Branson pokonał Bezosa i Muska!

To już trzecia w tym roku fala upałów na zachodnim wybrzeżu USA. Poprzednia, która dotknęła stany Oregon i Waszyngton, spowodowała śmierć 200 osób. Według meteorologów czerwiec był najgorętszym miesiącem w ośmiu amerykańskich stanach odkąd prowadzone są regularne pomiary temperatur czyli od 127 lat.

IAR

 

SKOMENTUJ

Dodaj komentarz
Wpisz swoje imię