Zasiewanie chmur pomoże w walce z suszą w Kalifornii

Zasiewanie chmur jest praktykowane od dziesięcioleci i ma wiele różnych technik i zastosowań. Jest używane do łagodzenia mgły na lotniskach, zmniejszania wielkości gradu i zwiększania opadów deszczu lub śniegu.

Czytaj też: 17 ciekawostek na temat stanów USA

W najbardziej ekstremalnym przypadku siew chmur został użyty przez wojsko USA przeciwko ludności Wietnamu. Wysoce tajny program próbował przedłużyć sezon monsunowy na obszarze szlaku Ho Chi Minha, aby zakłócić dostawy wojskowe Wietnamu Północnego poprzez zmiękczenie nawierzchni dróg i spowodowanie osunięć ziemi. Po ujawnieniu tej tajnej operacji znanej jako Projekt Popeye, na całym świecie modyfikacje środowiskowe zostały zakazane jako narzędzie wojny.

Kalifornia wchodzi w trzeci najbardziej suchy i szósty najgorętszy rok w historii tego stanu. Z roku na rok stan wydaje coraz większe kwoty na walkę z pożarami, a poszczególne gminy coraz bardziej obostrzają zużycie i dostęp do wody. Dlatego też Kalifornia zdecydowała się na wykorzystanie technologii siewu chmur na większą skalę.

Eksperymenty z zasiewaniem chmur rozpoczęły się już w latach 40. XX wieku, ale do niedawna nie było pewności, że metoda ta rzeczywiście zwiększa opady deszczu czy śniegu. Jednak zeszłoroczne badania wykazały, że zasiewanie chmur działa i jest skutecznym sposobem pomocy na obszarach dotkniętych suszą, bez negatywnego wpływu na środowisko.

Naturalną formą zasiewania chmur jest wydzielanie przez drzewa terpenów, organicznych związków chemicznych. Terpeny bardziej aktywnie wydzielane są podczas cieplejszej pogody, a powstające z ich powodu chmury odbijają promienie słoneczne pozwalając lasom na regulację swej temperatury.
Do najczęstszych chemikaliów używanych do siewu chmur należą jodek srebra, jodek potasu, ciekły propan i suchy lód (stały dwutlenek węgla), których małe cząstki dodawane są do chmur w celu wywołania opadów.

Zobacz: Nowy Jork ponad sto lat temu. Mamy nagranie

W chmurach na średnich wysokościach zwykła strategia wysiewu opiera się na fakcie, że równowagowe ciśnienie pary jest niższe na lodzie niż nad wodą. Tworzenie się cząstek lodu w przechłodzonych chmurach pozwala tym cząstkom rosnąć kosztem kropelek cieczy. Jeśli dojdzie do dostatecznego wzrostu, cząstki stają się na tyle ciężkie, że mogą opadać w postaci opadów z chmur, które w przeciwnym razie nie powodowałyby opadów. Ten proces jest nazywany wysiewem „statycznym”.

Eksperci z Kalifornii twierdzą, że zasiewanie chmur nie jest niebezpieczne ani dla zdrowia ludzi ani dla środowiska. Obecne projekty rozsiewania chmur w Kalifornii zwiększają zaopatrzenie w wodę o 4 procent rocznie.

Utah, Arizona, Kolorado i Nowy Meksyk, które zostały drastycznie dotknięte ostatnim okresem suszy również myślą o wprowadzeniu technologii siewu chmur. Naukowcy jednak zawracają uwagę, że zasiewanie chmur nie jest panaceum na rozwiązanie problemu. Siew chmur nie rozwiązuje systemowych przyczyn suszy, a technologia może być trudna do wdrożenia. Tylko niektóre chmury w określonych warunkach pogodowych mogą być zasiane przez rodzący się deszcz i nie ma żadnej gwarancji ile otrzyma się wody z zasianych chmur.

SKOMENTUJ

Dodaj komentarz
Wpisz swoje imię