Oskarżony o zabicie Jakuba Marchewki nie wyjdzie za kaucją

fot. gofoundme.com

Sąd nie zgodził się na zwolnienie z aresztu 24- letniego Everardo Olmosa, oskarżonego o zabicie Jakuba Marchewki. Mężczyzna usłyszał zarzuty.

Prawie siedem tygodni po tragedii sprawca został ujęty i oskarżony o morderstwo pierwszego stopnia. Sąd w sobotę odmówił mu możliwości wpłacenia kaucji. Olmos został zatrzymany w czwartek przy przy 4000 W. Melrose Street.

Mężczyzna przez półtora miesiąca ukrywał się w Chicago. Został namierzony dzięki policyjnemu podsłuchowi, który założono jego partnerce. Kobieta była uczestniczką tragicznego wydarzenia, do którego doszło na początku kwietnia w chicagowskiej dzielnicy Portage Park.

Do zdarzenia doszło w Niedzielę Wielkanocną

28- letni Polak  został zastrzelony w chicagowskiej dzielnicy Portage Park. Do tragedii doszło w Niedzielę Wielkanocną na parkingu przy 3500 N. Austin Avenue w Chicago. Polak wysiadając z samochodu uderzył drzwiami w auto, w którym siedziała kobieta. To wywołało kłótnię, podczas której Everardo Baca Olmos zastrzelił 28-latka.

Bójka została uchwycona przez kamery monitoringu, jednak przyjaciele Marchewki przekazali, że „wideo nie pokazuje wszystkiego”, a Marchewka działał w obronie własnej. „Nie wiedział, że ten drugi facet ma broń. To niesprawiedliwe, co go spotkało” – powiedziała Danislava Dramsazova, przyjaciółka Marchewki.

Jakbun Marchewka został przewieziony do Loyola University Medical Center, gdzie stwierdzono zgon. Po tragedii setki ludzi domagały się sprawiedliwości. Bliscy Jakuba przez półtora miesiąca organizowali marsze przeciw przemocy. Uczestnicy krytykowali lokalne władze za brak skutecznych działań wobec fali bezprawia w Chicago.

AL

SKOMENTUJ

Dodaj komentarz
Wpisz swoje imię