Hakerzy, którzy zaatakowali sklepy, żądają 70 milionów dolarów w Bitcoinach

Hakerzy, którzy stoją za cyberatakiem na amerykańską firmę Kaseya, zażądali 70 milionów dolarów okupu wypłaconego w Bitcoinach w zamian za przywrócenie funkcjonowania systemu. Śledczy twierdzą, że w cyberataku na firmę z siedzibą w Miami, ucierpiało ponad tysiąc firm.

Hakerzy poinformowali, że po otrzymaniu okupu umieszczą w internecie narzędzie do deszyfrowania, dzięki czemu w mniej niż godzinę każdy podmiot, który został zaatakowany, będzie mógł odzyskać pełnię operacyjną. FBI przekazało, że skala ataku jest tak duża, iż ciężkie może być indywidualne wynagrodzenie każdemu, kto został dotknięty przez hakerów.

Czytaj również: Niezaszczepione osoby przeciw COVID-19 stwarzają niebezpieczeństwo dla innych

Atak ransomware, który cechuje się blokadą dostępu do systemu komputerowego lub uniemożliwieniem odczytu zapisanych w nim danych, dotknął przede wszystkim szwedzką sieć supermarketów Coop, która korzysta z usług podwykonawcy firmy Kaseya – Visma Esscom.

Przez trzy dni większość z 800 sklepów sieci była nieczynna, gdyż cyberatak sparaliżował kasy. Każda kasa wymagała ręcznego resetowania i przeprogramowania. Problemy mają także niektóre apteki i szwedzka państwowa kolej.

Zobacz też: Jak skutecznie zarządzać sobą w czasie? Mamy na to sprawdzone sposoby!

Dziś otwarto kilkaset sklepów sieci, ale wciąż występują w nich utrudnienia w płatnościach. Klienci są zmuszeni do płatności smartfonami, a nie kartami.
Za cyberatakiem stoi rosyjskojęzyczna grupa hakerów REvil, która specjalizuje się w działaniach ransomware. W DarkNecie jeden z członków grupy przyznał, że atak “zainfekował milion systemów”.
FBI uważa, że ​​grupa REvil stała także za atakiem ransomware na globalnego giganta przetwórstwa mięsnego JBS, który w ubiegłym miesiącu ostatecznie zapłacił hakerom 11 milionów dolarów w bitcoinach.

 

[bsa_pro_ad_space id=10] [bsa_pro_ad_space id=5]

SKOMENTUJ

Dodaj komentarz
Wpisz swoje imię