Lambda – nowy wariant koronawirusa

Podczas gdy wariant Delta nadal sieje spustoszenie w całych Stanach Zjednoczonych i jest odpowiedzialny za większość zakażeń wirusem, nowy wariant COVID-19 zaczyna pojawiać się w coraz większej ilości stanów – Lambda.

Światowa Organizacja Zdrowia określa Deltę jako „wariant niepokojący”. Lambda, C.37, ma oznaczenie o stopień niższy i jest określana jako „wariant zainteresowania”.

Czytaj też: Coraz więcej stanów zaprzestaje codziennych raportów na temat COVID-19

Sekwencjonowanie genomowe zidentyfikowało do tej pory 1300 przypadków Covid-19 spowodowanych przez wariant Lambda w 44 stanach. Chociaż liczba ta jest daleka od gwałtownego wzrostu przypadków wywołanych przez wariant Delta, który obecnie stanowi około 83% nowych przypadków w całym kraju, eksperci od chorób zakaźnych twierdzą, że Lambda jest wariantem, który „uważnie obserwują”.

Wariant Lambda został po raz pierwszy zidentyfikowany w Peru w grudniu. Lambda ma mutacje, które są niepokojące, ale ten wariant pozostaje nadal dość rzadki w USA, mimo że istnieje od kilku miesięcy. „Trudno jest z całą pewnością stwierdzić, jak przenośna jest Lambda i jak dobrze działają szczepionki. Jak dotąd wydaje się, że Lambda jest bardziej przenośna niż oryginalny wirus SARS-CoV-2”, twierdzi doktor Preeti Malani, dyrektor ds. Zdrowia na wydziale chorób zakaźnych na University of Michigan w Ann Arbor.

Zobacz także: Prawda czy fałsz, czyli COVIDowskie teorie spiskowe

Doktor Malani dodaje, że „dopóki istnieje niekontrolowane rozprzestrzenianie się SARS-CoV-2, zobaczymy więcej wariantów w przyszłości. Jedynym wyjściem są szeroko zakrojone szczepienia, aby kontrolować rozprzestrzenianie się i zapobiec dalszej mutacji SARS-CoV-2”.

Jak dotąd dane na temat tego, jak dobrze szczepionki chronią przed wariantem Lambda, są podzielone, a naukowcy dodają, że potrzebne są dokładniejsze badania.

Nathaniel Landau z New York University Grossman School of Medicine wraz z kolegami powiedział, że ich badania krwi pobranej od zaszczepionych ochotników pokazują, że jednodawkowa szczepionka Johnson & Johnson nie chroni w pełni przed niektórymi z nowo pojawiających się wariantów. Naukowcy dodają, że w przypadku tej szczepionki może być wymagana druga dawka szczepionki J&J, a nawet szczepionki Moderna lub Pfizer.

Ravina Kullar, epidemiolog z Amerykańskiego Towarzystwa Chorób Zakaźnych, twierdzi, że „potrzebne są szeroko zakrojone badania genomiczne, aby ocenić, w jaki sposób wariant Lambda wpływa na skuteczność szczepionek”. Kullar dodaje, że dopóki ogólna liczba przypadków Covid-19 nie spadnie, „najlepszym sposobem zapobiegania pojawieniu się większej liczby wariantów jest pełne zaszczepienie, niepodróżowanie za granicę i przestrzeganie surowych środków zapobiegania zakażeniom, w tym noszenie maski na twarz, fizyczne dystansowanie się od innych i nie branie udziału w dużych zgromadzeniach towarzyskich”.

Czytaj też: Zaskakujące skutki uboczne palenia marihuany

Gregory Poland, profesor medycyny i dyrektor Grupy Badawczej Szczepionek z Mayo Clinic, ostrzegł, że im więcej osób nie nosi masek i pozostaje nieszczepionych, tym bardziej prawdopodobne jest pojawienie się dodatkowych wariantów w przyszłości, w tym takich, które mogą być całkowicie odporne na szczepionki. Ponieważ koronawirus nadal przeskakuje z osoby na osoby, z każdą nową infekcją zmienia się trochę, tak jak jest to w przypadku każdego innego wirus. Te zmiany lub mutacje mogą być albo łagodne, albo sprawić, że wirus będzie łatwiej zakaźny i niebezpieczny. „Będzie coraz więcej wariantów i ostatecznie jeden lub więcej z nich nauczy się, jak unikać odporności wywołanej szczepionką”, powiedział profesor Poland.

CDC twierdzi, że ponad 165 milionów Amerykanów zostało w pełni zaszczepionych, co stanowi 49,7% całej populacji USA.

SKOMENTUJ

Dodaj komentarz
Wpisz swoje imię