Prezydent zawetował nowelizację ustawy o radiofonii i telewizji

Foto: Jakub Szymczuk/KPRP president.pl

Przed świętami, 17 grudnia 2021 roku PiS w sposób pozostawiający wiele do życzenia przyjęło tzw. ustawę „lex TVN”, która obligowałaby amerykański koncern Disvovery do sprzedaży stacji.

Jeszcze w ten sam dzień w obozie rządzących pojawiły się wątpliwości, czy prezydent Andrzej Duda podpisze ustawę – wielokrotnie podważał on jej zasadność i sugerował swoje veto. Uchwalenie przez PiS ustawy wywołało powszechne społeczne oburzenie i protesty w niemal wszystkich, większych polskich miastach.

27 grudnia Andrzej Duda ogłosił, że nie podpisze ustawy: „Odmawiam podpisania umowy i kieruję sprawę do ponownego rozpatrzenia przez Sejm […] Jeśli zawarliśmy umowę, musimy jej dotrzymywać. Jeśli będziemy ich dotrzymywać, będziemy mogli mówić, że jesteśmy honorowym narodem. Chcę, aby Polska tak była postrzegana przez swoich sojuszników” Prezydent tłumaczył, że jednym argumentów, które wpłynęły na jego decyzję była umowa międzynarodowa z 21 marca 1990r – traktat polsko-amerykański o wzajemnych stosunkach gospodarczych i handlowych; do tegoż dokumentu odniósł się także prezydent podczas konferencji, ogłaszając swoją decyzję.

Choć niewiele jest okazji aby zgodzić się z poczynaniami polskiego prezydenta, tym razem z czystym sumieniem można się z nim zgodzić, jak stwierdził: „Jako prezydent RP muszę być ponad sporami i spoglądać na nie zdroworozsądkowo. Moim zadaniem jest działać tak, aby unikać sporów”. W istocie – podpisanie ustawy, o której zawetowanie zabiegali polscy obywatele w kilku petycjach oraz dyplomaci USA przysporzyło by Polsce międzynarodowych kłopotów i pogorszyło polsko-amerykańskie stosunki.

Andrzej Duda ośmielił się nawet na podważenie „autorytetu” Trybunału Konstytucyjnego, wyjaśniając dlaczego nie skierował tam ustawy: „Trybunał przyglądałby się nowelizacji ustawy medialnej pod kątem zgodności z konstytucją. – Traktat oczywiście ma powiązanie z konstytucją, ale to wyłącznie powiązanie o charakterze pośrednim, poprzez artykuł 9 [Rzeczpospolita Polska przestrzega wiążącego ją prawa międzynarodowego] i inne przepisy konstytucji. Nie mogę zatem na 100 proc. jako prezydent powiedzieć, że Trybunał na pewno odniósłby się do kwestii samego przestrzegania traktatu polsko-amerykańskiego jako takiego, a ta kwestia z mojego punktu widzenia jest niezwykle istotna.” Nie od dziś wiadomo, że TK w czasie rządów PiS jest tylko narzędziem wykorzystywanym przez rządzących, o czym Duda z pewnością wie – skierowanie tam ustawy nie miałoby zatem najmniejszego sensu.

 

Prezydent zwrócił także uwagę na fundamentalną zasadę demokracji – „prawo nie działa wstecz”. Jego zdaniem, w Polsce powinny zostać wprowadzone mechanizmy ograniczające zagraniczne monopole medialne – powinny jednak obowiązywać dopiero tych, którzy będą chcieli inwestować w Polsce, nie zaś tych, którzy już funkcjonują. Jak słusznie stwierdził Andrzej Duda: Wchodzenie dziś w spór z Discovery, amerykańskim gigantem medialnym, byłoby dla Polski bardzo kosztowne. – Polska znalazłaby się w sporze, który mógłby kosztować miliardy dolarów, a problemów i tak mamy dużo: koronawirus, inflacja, drożyzna. Podzieliłem zdanie większości rodaków, którzy uważają, że kolejna jątrząca sprawa nie jest nam potrzebna”.

 

Nastroje w Prawie i Sprawiedliwości po ogłoszeniu prezydenckiego weta do nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji nie są najlepsze. „Oczywiście szanujemy decyzję pana prezydenta, jego prerogatywy, w tym prawo weta, ale nie zmienia to faktu, że jesteśmy zawiedzeni tą decyzją” – oświadczyła rzeczniczka PiS Anita Czerwińska.

Prezydenckie weto to święto dla całej opozycji. Wszystko wskazuje, że ustawa trafi do kosza, według zapisów Konstytucji – Sejm może odrzucić weto prezydenta RP większością 3/5 głosów, w obecności co najmniej połowy z ustawowej liczby 460 posłów. W pełnym składzie Sejmu PiS potrzebowałby zatem 276 posłów, tymczasem już w trakcie procedowania ustawy lex TVN w Sejmie i w pełnej mobilizacji udało się rządzącym zebrać 229 posłów.

Posypała się również lawina komentarzy z pochwałą dla decyzji Andrzeja Dudy:

  • Miłe zaskoczenie ze strony Andrzeja Dudy. Prezes już tupie nogą…” — pisał Robert Biedroń z Lewicy;
  • „Ulga dla wolnych mediów, policzek dla Kaczyńskiego” – komentuje posłanka Lewicy Beata Maciejowska
  • „Przyzwoitość była kiedyś normalnością. Dziś bywa rzadkością. Z tej perspektywy Andrzejowi Dudzie należą się dziś gratulacje” — komentarz Marka Belki, byłego premiera i byłego prezesa NBP.
  • „Tym razem decyzja Andrzeja Dudy niezależnie od motywów jest zgodna z interesem Rzeczpospolitej. Niemniej oprócz Waszyngtonu jest jeszcze Bruksela!” – komentarz byłego premiera Leszka Millera.

Komentarze płyną również z zagranicy. Z decyzji prezydenta cieszy się Věra Jourová, wiceprzewodnicząca Komisji Europejskiej: „Dobre wieści z Polski. Z zadowoleniem przyjmuję ogłoszenie prezydenta Dudy, że zawetuje lex TVN. To ważny sygnał dla dialogu”

Jak natomiast komentują dziennikarze: „Andrzej Duda nie chce tonąć razem z PiS-em”

Warto też przypomnieć o sytuacji Polski na tle konfliktu Ukraina-Rosja. Podpisanie lex TVN mogłoby zniechęcić Amerykanów do popierania sprawy polskiej na arenie międzynarodowej. Władimir Putin – prezydent Rosji straszy Ukrainę i cały świat umieszczając wojska na jej granicy, żądając deklaracji „bezpieczeństwa” ze strony USA, że pakt NATO nie będzie poszerzany o kolejne kraje, żąda również, aby USA zobowiązały się do nierozmieszczania dodatkowych żołnierzy i systemów uzbrojenia na terytoriach państw, które nie należały do NATO przed majem 1997 (a więc m.in w Polsce). Zaakceptowanie takiego stanowiska przez USA, oznaczałoby porzucenie przez Amerykanów wszelkich wojskowych działań na Ukrainie, w Europie Wschodniej, na Kaukazie i w Azji Centralnej. Uogólniając – Polska ponownie znalazłaby się w rosyjskiej strefie wpływów wojskowych.

Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy zagra dla Okulistyki Dziecięcej

SKOMENTUJ

Dodaj komentarz
Wpisz swoje imię