Pierwszy film akcji nakręcony w kosmosie

Elon Musk, NASA i Tom Cruise szykują wspólny projekt.

Nikogo nie powinno dziwić, że w projekt zaangażował się Elon Musk, który każdego roku wydaje miliony dolarów, aby w przyszłości umożliwić nam relatywnie tanie loty w kosmos. W jednej z głównych ról ma pojawić się Tom Cruise i wiadomo już, że nie będzie to kolejna część serii „Mission: Impossible”.

Informacja o pierwszym w historii filmie zrealizowanym w przestrzeni kosmicznej pojawiła się kilka godzin temu w amerykańskim serwisie Deadline.com, który uznawany jest za jedno z najbardziej wiarygodnych źródeł w filmowej branży. Tajemniczy projekt ma być efektem współpracy Toma Cruise’a, NASA oraz należącej do Elona Muska firmy Space X, która 9 lutego 2018 roku wystrzeliła w kosmos rakietę „Falcon Heavy” z czerwoną Teslą Roadster na pokładzie.

 

Tendencja do ryzykowania własnego zdrowia to jedna z cech, które wyróżniają Cruise’a na tle innych aktorów w Hollywood. Aktor ma już na swoim koncie m.in. spektakularne pościgi, akrobacje w helikopterze czy wspinaczkę po wieżowcu – wszystko bez pomocy kaskadera. Jeśli projekt pierwszego w historii filmu nakręconego w kosmosie, aktor ma ogromne szanse na to, aby na stałe zapisać się na kartach historii kina.

Według źródeł na, które powołują się dziennikarze Musk, Nasa i Cruise szykują dla nas nowy przygodowy film akcji, którego większa część rozegra się prawdopodobnie na pokładzie jednej z rakiet Muska, a całości będą towarzyszyły prawdziwe ujęcia z przestrzeni kosmicznej – to na razie wszystko, co możemy napisać, bo pozostałe szczegóły nie zostały jeszcze ujawnione. „Żadne studio filmowe nie zaangażowało się jeszcze w projekt. Prace są na bardzo wczesnym etapie”

 

KULTURA

SKOMENTUJ

Dodaj komentarz
Wpisz swoje imię