Kalifornia ruszyła na pomoc łososiom

W obliczu permanentnych okresów suszy władze Kalifornii pomagają czawyczom – popularnie nazywanymi łososiem królewskim – w dotarciu do wód Pacyfiku.

Zrodzony w górnych partiach rzek narybek po kilku miesiącach udaje się w stronę oceanu. Z powodu zbyt niskiego poziomu rzek oraz wysokiej temperatury w nich panującej wiele ryb po drodze ginie.

Do końca czerwca 17 milionów młodych łososi zostanie cysternami przetransportowane do miejsca docelowego ich wędrówki – Pacyfiku. Unikną w ten sposób od 80 do 150 kilometrów rzecznej wędrówki, podczas której kalifornijski Departament Rybołówstwa i Dzikiej Przyrody zaobserwował ich znaczną śmiertelność. “Transportowanie młodych łososi do miejsc w dole rzek okazało się jednym z najlepszych sposobów na zwiększenie przeżywalności łososi w okresach suszy” – podkreślił szef Departamentu Jason Julienne.
10 maja władze Kalifornii ogłosiły stan zagrożenia suszą w ponad 40 powiatach.

Zostanie zniesiony w momencie powrotu większych opadów, czyli za około pół roku.
Czawycza osiąga do 1 metra 60 centymetrów długości i od 4 do 10 kilogramów wagi. To największy z łososi pacyficznych. Jej mięso jest chudsze niż łososia atlantyckiego i uchodzi za przysmak.

IAR

SKOMENTUJ

Dodaj komentarz
Wpisz swoje imię