Prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę o obronie ojczyzny. Co to oznacza w praktyce?

Foto: Jakub Szymczuk/KPRP president.pl

Prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę o obronie ojczyzny. Zgodnie z nią do trzech procent PKB zwiększony zostanie budżet na obronność, ma również wzrosnąć liczebność Wojska Polskiego, a szkolenia żołnierzy staną się powszechniejsze.

Ustawa wprowadza też dobrowolną służbę wojskową, zmienia finansowanie systemu zachęt do służby i uelastycznia awanse w wojsku. Andrzej Duda podpisał dokument w Pałacu Prezydenckim.

Po ceremonii powiedział, że w Polsce stacjonują sojusznicze wojska, ale nasz kraj musi mieć możliwość samodzielnej obrony. „Żołnierze m.in. Kanady, Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii czy Rumunii gwarantują wykonanie artykułu 5. Traktatu północnoatlantyckiego, co pokazuje, że sojusznicy poważnie traktują obronę wschodniej flanki NATO” – wskazał.

Prezydent podkreślił jednak, że zgodnie ze słowami prezydenta Lecha Kaczyńskiego, „o swoje bezpieczeństwo i wolność przede wszystkim powinniśmy zadbać sami”. Służyć ma temu nowoczesna armia.

 

Andrzej Duda przypomniał również słowa prezydenta Lecha Kaczyńskiego z uroczystości wręczenia nominacji generalskich w święto Wojska Polskiego 15 sierpnia 2008 roku. Mówił on, że choć armia kosztuje, to jej utrzymanie jest konieczne i nie wolno na niej oszczędzać.

Prezydent jest zdania, że szczególnie pokazały to ostatnie tygodnie, a Polska potrzebuje sił zbrojnych godnych „czterdziestomilionowego kraju w środku Europy o trudnym położeniu geograficznym”. Andrzej Duda przypomniał, że ta wypowiedź padła kilka dni po wizycie Lecha Kaczyńskiego z Gruzji, gdzie w Tibilisi wygłosił wielokrotnie cytowane później słowa. Jak zaznaczył, aby Rzeczpospolita trwała na mapie Europy i świata dla przyszłych pokoleń, Wojsko Polskie musi zostać zmodernizowane, być sprawne bojowo i stale gotowe.

„To wielki testament, który zostawił nam prezydent Lech Kaczyński wraz z obowiązkiem starania się o to, by w Polsce były siły sojusznicze, bo to są elementy, które są zbieżne, wspólne i które – nie miał wtedy żadnych wątpliwości – powinny były być realizowane jednocześnie” – mówił prezydent Andrzej Duda.

Zwierzchnik Sił Zbrojnych powiedział także, że ustawa o obronie ojczyzny powstała, ponieważ polskie władze przewidywały, że Rosja dokona inwazji na Ukrainę, a Polska może stać się następnym celem ataku. Wyraził również nadzieję, że zapisy ustawy będą realizowane przez polityków niezależnie od ich przynależności politycznej.

Prezydent podziękował, że cała polska scena polityczna odpowiedziała na jego apel dotyczący prac nad ustawą, by dokument został jak najszybciej przyjęty w Sejmie i Senacie. Jak mówił, „podejście było niezwykle odpowiedzialne”, decydenci wykazali się jednością, która daje wyraźny sygnał społeczeństwu i wojsku, dzięki czemu mógł z przyjemnością podpisać nowe prawo.

Wicepremier do spraw bezpieczeństwa Jarosław Kaczyński powiedział po podpisaniu ustawy o obronie ojczyzny przez prezydenta, że to pierwszy krok w budowaniu silnej armii, a teraz nadszedł czas na czyny, czyli wdrażanie jej w życie. Podczas wystąpienia na uroczystości w Pałacu Prezydenckim Jarosław Kaczyński podkreślił, że ustawa nabiera nowego znaczenia w kontekście rosyjskiej inwazji na Ukrainę.

Zaznaczył, że musimy odbudowywać i bronić samego pojęcia narodu i wspólnoty, bo bywa ono atakowane. „Bo tylko wspólnota narodowa – i to wojna na Ukrainie pokazuje z całą siłą – może się skutecznie bronić. Jest taki moment, w którym trzeba wznieść okrzyk: niech żyje Ukraina, niech żyje Polska!” – mówił prezes Prawa i Sprawiedliwości. Jarosław Kaczyński podziękował także prezydentowi za podpisanie ustawy.

Podczas uroczystości w Pałacu Prezydenckim powiedział, że przepisy stwarzają podstawy do budowy sprawnej polskiej armii, która będzie w stanie odeprzeć nawet najgroźniejsze ataki, czyli wypełniać swój podstawowy obowiązek – skutecznej obrony ojczyzny.

Wicepremier Kaczyński mówił też, że „wszyscy jesteśmy w szczególnej sytuacji – na Ukrainie toczy się wojna”. Dodał, że armia ukraińska, bohatersko wspierana przez społeczeństwo, broni niepodległości i całości terytorialnej swojego państwa. „Ta wojna ma zasadnicze znaczenie dla Ukrainy, ale ma także znaczenie dla Europy i całego świata” – mówił prezes Prawa i Sprawiedliwości. Jak wskazał, ta agresja Kremla na Ukrainę „wyznacza początek nowego czasu, w którym kwestia bezpieczeństwa każdego państwa staje się sprawą absolutnie główną”.

Dodał, że muszą być jej podporządkowane wszystkie inne kwestie. „By Polska żyła, rozwijała się i miała piękną przyszłość, musimy być przede wszystkim bezpieczni” – mówił Jarosław Kaczyński.

Ustawę przyjął wczoraj jednomyślnie i bez poprawek Senat. Przyjęcie bez poprawek rekomendowała senacka komisja obrony narodowej. Dzięki temu nie było konieczności odsyłania jej do Sejmu. Od 2023 roku na obronność ma być przeznaczane trzy procent PKB. W ciągu najbliższych lat w polskim wojsku ma służyć 300 tysięcy żołnierzy.

Ustawa zakłada także odtworzenie systemu rezerw oraz zwiększenie możliwości szkolenia żołnierzy. Ma też ułatwić służbę ochotnikom, którzy chcieliby odbyć przeszkolenie.

IAR

Wicedyrektor Caritas Polska “W naszym kraju doświadczamy ogromnego cudu”

Posłuchaj naszych podcastów:

SKOMENTUJ

Dodaj komentarz
Wpisz swoje imię