Masakra w przedszkolu. Kilkadziesiąt osób nie żyje, w tym 23 dzieci

Uzbrojony w pistolet mężczyzna otworzył ogień w przedszkolu, w północno-wschodniej części Tajlandii. Lokalna policja podała, że zginęły 34 osoby, zarówno dzieci jak i dorośli. Napastnik popełnił samobójstwo.

 

Napastnikiem okazał się były policjant, zwolniony ze służby ze względu na narkotyki. Jak podała lokalna policja, mężczyzna wszedł do przedszkola, gdzie znajdowało się około 30 dzieci, około południa. Zastrzelił opiekunki, w tym jedną w zaawansowanej ciąży. Pośród ofiar śmiertelnych jest 22 dzieci.

Napastnik – według informacji przekazanych przez policję – zastrzelił też własną żonę i dziecko, po czym popełnił samobójstwo. Wcześniej podawano, że zbiegł z miejsca zdarzenia, a policja informowała o pościgu.

 

Tajlandia pod względem liczby posiadanej broni na mieszkańca wyróżnia się na tle pozostałych państw Azji Południowo-Wschodniej. Tym nie mniej do masowych mordów nie dochodzi tam często. W 2020 roku spór o nieruchmość popchnął tajlandzkiego żołnierza do użycia broni palnej. Mężczyzna zabił wówczas 29 osób, a ranił prawie 60.

IAR/

SKOMENTUJ

Dodaj komentarz
Wpisz swoje imię