Przeszukanie w posiadłości Donalda Trumpa. Prokurator Garland broni decyzji

Fot. YouTube

Prokurator generalny USA Merrick Garland broni decyzji o przeszukaniu posiadłości byłego prezydenta Donalda Trumpa Mar-a-Lago na Florydzie.

Prokurator Garland tłumaczy, że działania FBI zostały podjęte zgodnie z prawem i interesem publicznym. Według dziennika „Washington Post” przeszukanie miało związek z dokumentami dotyczącymi broni nuklearnej.

 

Merrick Garland powiedział, że w związku z ujawnieniem przez samego Donalda Trumpa informacji o rewizji oraz ważnym interesem publicznym zwrócił się do sądu o ujawnienie nakazu rewizji i protokołu zabranych przedmiotów. „Nakaz rewizji został autoryzowany przez sąd federalny po stwierdzeniu prawdopodobieństwa popełnienia przestępstwa” – mówił Merrick Garland.

Prokurator generalny bronił funkcjonariuszy FBI przez zarzutami ze strony byłego prezydenta i republikanów, że ich działania miały cel polityczny. „Pracownicy i pracownice FBI i Departamentu Sprawiedliwości są oddanymi, patriotycznymi urzędnikami państwowymi” – mówił prokurator dodając, że wszyscy Amerykanie są równi wobec prawa.

Na początku roku amerykańskie Archiwa Państwowe odzyskały od Donalda Trumpa 15 kartonów z dokumentami, które zabrał on ze sobą z Białego Domu. Według „New York Times” rząd USA otrzymał jednak informacje, że w posiadłości Mar-a Lago znajdowało się więcej dokumentów, w tym objęte klauzulą tajności. Dziennik „Washington Post”, powołując się na źródła zaznajomione ze śledztwem, poinformował, że agenci FBI poszukiwali dokumentów związanych z bronią jądrową. Gazeta nie podała, że dokumenty te zostały odnalezione.

IAR

SKOMENTUJ

Dodaj komentarz
Wpisz swoje imię