Kiedy odbędą się wybory prezydenckie w Polsce? Konstytucja mówi jasno

Prezydent Andrzej Duda oświadczył, że zgodnie z konstytucją wybory prezydenckie powinny odbyć się w maju tego roku.

Podczas czatu z internautami na Facebooku ubiegający się o reelekcję prezydent stwierdził, że dziś nie ma uzasadnienia, by wprowadzić którykolwiek ze stanów nadzwyczajnych, co oznaczałoby przesunięcie daty głosowania.

Andrzej Duda przypomniał, że termin wyborów zgodnie z konstytucją wyznaczyła w lutym marszałek Sejmu Elżbieta Witek. Jak wyjaśnił, według ustawy zasadniczej głosowanie zarządza się na na dzień przypadający nie wcześniej niż na 100 dni i nie później niż na 75 dni przed upływem kadencji urzędującego prezydenta.
„W tym roku wypada to między 3 a 23 maja. Pani marszałek ten obowiązek swój konstytucyjny zrealizowała i to ona zarządziła wybory na 10 maja, jeszcze zanim ktokolwiek miał jakiekolwiek głębsze przypuszczenie, że do Polski dotrze epidemia koronawirusa. Ale okres, w którym te wybory zgodnie z konstytucją powinny się odbyć, czy też – jak przewiduje konstytucja – muszą się odbyć, to jest pomiędzy 3 a 23 maja” – mówił.

Prezydent stwierdził, że każde inne zarządzenie wyborów byłoby złamaniem „podstawowego przepisu konstytucyjnego” w tym zakresie, czyli artykułu 128 ustęp 2. Andrzej Duda mówił, że on sam „nie prze” do wyborów 10 maja. „Mam nadzieję, że nie będzie naciągania konstytucji” – powiedział prezydent. Przypomniał też, że opozycja odrzuciła propozycję wydłużenia kadencji głowy państwa o 2 lata.
„Nie ma dzisiaj innej normalnej drogi do przesunięcia terminu wyborów, chyba, że mielibyśmy sytuację, w której uzasadnione byłoby wprowadzenie któregokolwiek ze stanów nadzwyczajnych, ale w moim przekonaniu dzisiaj takiego uzasadnienia nie ma” – ocenił prezydent.

 

IAR, Ameryka po polsku

SKOMENTUJ

Dodaj komentarz
Wpisz swoje imię