Prezydent Trump zagroził mobilizacją wojsk federalnych

Podczas poniedziałkowej konferencji prezydent zapowiedział „mobilizację wszystkich federalnych środków cywilnych i wojskowych, by zatrzymać zamieszki i rabunki”.

Donald Trump polecił wysłanie na ulice Waszyngtonu uzbrojonego wojska i policji, by zapobiec zamieszkom, podczas których dochodzi do rabunków, aktów wandalizmu i niszczenia mienia.

Ostrzegł też, że jeśli gubernatorzy stanowi nie poradzą sobie sami i nie przywrócą bezpieczeństwa w swoich rejonach, zostaną wysłane tam wojska federalne.

„Jeśli miasta lub stany nie podejmą działań niezbędnych do obrony życia i mienia swoich mieszkańców, wówczas rozmieszczę wojsko Stanów Zjednoczonych i szybko rozwiążę za nich problem” – powiedział Trump.

Donald Trump zapowiedział też, że wprowadzona w niektórych miastach godzina policyjna, ma być bezwzględnie przestrzegana.
„Będę walczył o bezpieczeństwo Amerykanów. Nie pozwolę, by wściekły tłum rządził w pokojowych protestach”– mówił Donald Trump.

Na razie działania gubernatorów nie doprowadziły to do zatrzymanie protestów, podczas których dochodzi do aktów wandalizmu i kradzieży.

Podczas przemówienia Donalda Trumpa policja użyła gazów łzawiących dla rozpędzenia protestujących przed Białym Domem w Waszyngtonie.

Donald Trump wyszedł z Białego Domu i pieszo udał się na miejsce, gdzie dochodzi do protestów, na Plac Lafayette. Zatrzymał się przed ewangelickim kościołem świętego Jana, spalonym i zniszczonym podczas zamieszek. Świątynia jest uznawana za miejsce symboliczne, zwana jest „kościołem prezydenckim”. Donald Trump miał w ręce Biblię. Następnie powrócił do Białego Domu.

IAR, Ameryka po polsku

CZYTAJ RÓWNIEŻ

Drugi dzień chaosu pod Białym Domem. Zdewastowano pomnik Tadeusza Kościuszki

 

 

SKOMENTUJ

Dodaj komentarz
Wpisz swoje imię