Chiny ostro o sankcjach USA nałożonych na urzędników państwowych

Chińskie biuro łącznikowe w Hongkongu skrytykowało amerykańskie sankcje wobec chińskich i hongkońskich urzędników, którzy – zdaniem Waszyngtonu – byli zaangażowani w ograniczanie swobód obywatelskich w byłej brytyjskiej kolonii.

Sankcjami objęto 11 osób – w tym szefową administracji Hongkongu Carrie Lam. Na amerykańskiej liście chińskich i hongkońskich urzędników objętych sankcjami znajduje się też Luo Huining. To najwyższy rangą chiński urzędnik w Hongkongu, szef tamtejszego biura łącznikowego chińskich władz centralnych.

Urząd ten w ostrych słowach skrytykował nałożenie sankcji na wysokich rangą przedstawicieli administracji w Hongkongu. W specjalnym oświadczeniu napisano, że intencją amerykańskich polityków jest „wspieranie antychińskiego chaosu w Hongkongu”. Same sankcje określono zaś mianem
„błazenady”.

Sankcjami objęto też m.in. szefa hongkońskiej policji, oraz sekretarz sprawiedliwości Teresę Cheng. W praktyce sankcje oznaczają zamrożenie wszelkich aktywów tych osób na terytorium USA. Amerykańskie firmy nie mogą zaś prowadzić z nimi interesów. Sankcje wobec urzędników to kolejna odpowiedź amerykańskiej administracji na wprowadzenie pod koniec czerwca tzw. ustawy o bezpieczeństwie narodowym Hongkongu. Zdaniem m.in. władz w Waszyngtonie, w poważny sposób ogranicza ona swobody obywatelskie i polityczne w byłej kolonii.

Informacyjna Agencja Radiowa (IAR) Tomasz Sajewicz, Pekin/w to/

SKOMENTUJ

Dodaj komentarz
Wpisz swoje imię