Aleksiej Nawalny został otruty bronią chemiczną!

Podczas dzisiejszej konferencji prasowej rzecznik rządu federalnego Niemiec Steffen Seibert poinformował, że rosyjski opozycjonista Aleksiej Nawalny został otruty. Dodał również, że władze posiadają „jednoznaczny dowód” w tej sprawie.

Szokującym jest fakt, że Aleksiej Nawalny padł ofiarą ataku chemicznym środkiem nerwowym w Rosji. Rząd niemiecki w najostrzejszych słowach potępia ten atak. Rząd rosyjski jest proszony o wytłumaczenie się z zaistniałego incydentu” powiedział Steffen Seibert.

Angela Merkel zwołała telekonferencję z przedstawicielami rządu i ustaliła dalsze kroki w tej sprawie. Najpierw MSZ pokaże wyniki śledztwa ambasadorowi Rosji, a potem partnerom w UE i NATO.

Nowiczok z rosyjskiego znaczy „początkujący” , natomiast Leszek Konopski w książce „Historia Broni Chemicznej” proponuje tłumaczenie „nowoprzybyły”. Nowiczok nie jest konkretnym środkiem chemicznym, to cała grupa środków trujących, która ma działanie paralityczno-drgawkowe. Większość informacji o tych środkach pochodzi od rosyjskiego dysydenta Wiła Mirzajanowa, który za upublicznienie swojej wiedzy został oskarżony przez Rosję o zdradzenie tajemnicy państwowej. Nowiczoki działają poprzez blokowanie komunikatów z nerwów do mięśni, powodując załamanie wielu funkcji organizmu. Istnieją w postaci płynu jak i w formie stałej co oznacza, że mogą przyjmować formę bardzo drobnego proszku. Nowiczok został zaprojektowany w taki sposób, aby był bardziej toksyczny niż inne rodzaje broni chemicznej – niektóre wersje zaczęłyby działać szybko – w ciągu 30 sekund do dwóch minut. Broń chemiczna użyta w ataku oficjalnie nie istnieje, natomiast według doniesień może to być najsilniejsza broń chemiczna kiedykolwiek stworzona przez człowieka.

Podobnego środka użyto w 2018 roku w Salisbury do otrucia podwójnego agenta i podpułkownika GRU Siergieja Skripala oraz jego córki Julii. Oboje, podobnie jak Nawalny, przeżyli atak i obecnie pod zmienionymi nazwiskami najprawdopodobniej przebywają w Nowej Zelandii.

ZSS

SKOMENTUJ

Dodaj komentarz
Wpisz swoje imię