Opinie europosłów na temat prezydentury Donalda Trumpa

Różne są oceny prezydentury Donalda Trumpa w Unii Europejskiej. Mieszane komentarze są też wśród polskich europosłów. Zgadzają się oni w jednym – pozytywnie oceniają prowadzoną politykę energetyczną i sankcje na firmy budujące Nord Sream 2.

Pozytywnie o prezydenturze Donalda Trumpa wypowiada się europoseł Jacek Saryusz-Wolski. „Należę do tych, którzy oceniają prezydenta Trumpa po czynach a nie po słowach. Został przyjęty w Europie z dużym uprzedzeniem i niechęcią. Szereg jego wypowiedzi dawało powody do takich reakcji europejskich, ale sądząc po faktach, to wbrew Unii i oporowi zmusił Europejczyków do zrobienia czegoś racjonalnego. Mam na myśli wybijanie się na niezależność w sferze obrony” – powiedział europoseł, przypominając, że Donald Trump wywierał presję od pierwszych dni urzędowania, by Europejczycy zwiększyli wydatki na obronę. „Nie chcieli go słuchać, oburzali się na niego, ale to robią. Porównałbym prezydenta Trumpa do roli dentysty – dokonał operacji bolesnej za co został znielubiany, ale pacjent zdrowieje”– dodał europoseł. Powiedział też, że bardzo ważne było jednoznaczne, negatywne stanowisko w sprawie Nord Stream 2 i że sankcje na europejskie firmy uczestniczące w budowie były w interesie ogólnoeuropejskim.

Pozytywnie te sankcje ocenił też Radosław Sikorski, przewodniczący delegacji Parlamentu Europejskiego do spraw stosunków z USA. „Bez tych sankcji Nord Stream 2 już dawno by funkcjonował, nie mam co do tego wątpliwości, więc z polskiego punktu widzenia zapisuje się to prezydentowi Trumpowi na plus” – powiedział europoseł Radosław Sikorski. Negatywnie ocenił natomiast wspieranie brexitu przez Donalda Trumpa i wrogą retorykę wobec Europy w kontekście relacji gospodarczych i nazywanie jej wrogiem.

Europoseł Jacek Saryusz-Wolski w sprawie relacji handlowych nie jest aż tak krytyczny, choć przyznaje, że retoryka była kontrowersyjna i słusznie Europejczycy mieli do amerykańskiego prezydenta pretensje za brutalne egzekwowanie dostępu do rynku i stanowczą obronę wielkich firm. Jacek Saryusz-Wolski starał się jednak zrozumieć argumenty Waszyngtonu. „Donald Trump był bezwzględny, nie brał pod uwagę specjalnych relacji i tego mniemania Europejczyków, że Ameryka jest im winna szczególne traktowanie. Europejczycy przywykli, że USA to dobry wujek, który pomógł zakończyć wojnę, potem dał plan Marshalla i tak musi zostać. A on uzmysłowił pewną odrębność interesów” – dodał europoseł.

IAR

SKOMENTUJ

Dodaj komentarz
Wpisz swoje imię