MSZ zaniepokojone falą wybuchów w polskich sklepach w Holandii

Wiceminister spraw zagranicznych Szymon Szynkowski vel Sęk wyraził zaniepokojenie w związku z wybuchami w polskich sklepach w Holandii. Wiceminister napisał na jednym z portali społecznościowych, że MSZ jest w stałym kontakcie z holenderskimi władzami. Oczekuje pilnego i szczegółowego śledztwa oraz zapewnienia bezpieczeństwa polskim obywatelom.

Po 5:00 rano doszło do kolejnej eksplozji w polskim sklepie znajdującym się w centrum handlowym w miejscowości Beverwijk pod Amsterdamem. Nikt nie odniósł obrażeń, ale tylna ściana budynku została poważnie uszkodzona.

Wczoraj na skutek wybuchów zostały uszkodzone dwa polskie supermarkety w Aalsmeer na przedmieściach Amsterdamu i w miejscowości Heeswijk-Dinter. Sklepy te, podobnie jak sklep w Beverwijk, noszą nazwę Biedronka. Według policji, do eksplozji w Aalsmeer doszło wczoraj około 3:00 nad ranem. Wybuch spowodował pożar. Budynek spłonął całkowicie. Eksplozja w Heeswijk-Dinter nastąpiła godzinę później. W żadnym z tych zdarzeń nie ucierpieli ludzie. Policja nie informuje, czy jest między nimi związek.

Wiadomo, że sklep w Heeswijk-Dinther nie należy do sieci Jeronimo Martins, która jest właścicielem znanej w Polsce sieci sklepów. Według portalu Brabants Dagblad, miejscowe Biedronki często prowadzi lokalna społeczność kurdyjska. Z kolei sklep w Aalsmeer – jak pisze miejscowa prasa – prowadzi zawodnik lokalnej drużyny piłkarskiej, Mohamed Mahmoud.

iar

SKOMENTUJ

Dodaj komentarz
Wpisz swoje imię