Światowi politycy o zamieszkach w Waszyngtonie: „Skandaliczne sceny”

Wyrazy oburzenia i apele o pokojowe przekazanie władzy – tak politycy w Europie reagują na wydarzenia w Waszyngtonie.

„Skandaliczne sceny” – to opinia premiera Borisa Johnsona, który dodaje, że USA wspierają demokrację na całym świecie. I apeluje o „spokojną i uporządkowaną” zmianę w Białym Domu. W podobne tony uderza szef dyplomacji. „Stany Zjednoczone słusznie są dumne ze swej demokracji, nie może być usprawiedliwienia dla brutalnych prób zakłócenia legalnego i prawidłowego przekazania władzy” – pisze na Twitterze Dominic Raab.

„Świat patrzy!” – deklaruje tymczasem Simon Coveney, szef dyplomacji sąsiedniej republiki Irlandii. I wyraża opinię, że to, co dzieje się na Kapitolu jest „atakiem na demokrację dokonanym przez prezydenta Trumpa i jego zwolenników”

„Kongres Stanów Zjednoczonych to świątynia demokracji. Bycie świadkiem dzisiejszych scen w Waszyngtonie to szok. Ufamy, że Stany Zjednoczone zapewnią pokojowe przekazanie władzy Joe Bidenowi” – napisał na Twitterze szef Rady Europejskiej Charles Michel.

Również Włoscy politycy wyrazili ogromne zaniepokojenie wydarzeniami w Waszyngtonie. Premier Giuseppe Conte napisał na Twitterze, że przemoc jest nie do pogodzenia z korzystaniem z praw politycznych i demokratycznych swobód. Ocenił, że to, co się stało, jest ciosem zadanym demokracji i atakiem na wolność narodu amerykańskiego. Przywódcy centroprawicowej opozycji, opowiadający się przed wyborami za Donaldem Trumpem, również potępili atak na Kapitol. Matteo Salvini, szef Ligi, najpopularniejszej
obecnie partii we Włoszech, napisał na Twitterze: „Przemoc nigdy nie jest rozwiązaniem. Niech żyje wolność i demokracja. Zawsze i wszędzie”.

IAR/AL

SKOMENTUJ

Dodaj komentarz
Wpisz swoje imię