Paszporty covidowe wywołują globalny niepokój. Czy to nieunikniony krok?

Pomysł, aby wprowadzić tzw. paszport covidowy wywołuje coraz większe emocje. Niektóre kraje chcą uzależnić od niego możliwość komfortowego przekraczania granicy. Z jednej strony takie paszporty pomogłyby w powrocie do normalności i rzeczywistości sprzed pandemii, jednak z drugiej strony istnieje ryzyko jeszcze większego podziału społeczeństwa, które i tak już jest bardzo obciążone z powodu ograniczeń – mówią eksperci.

Co rozumiemy przez paszport covidowy?

Paszport lub karta szczepień to dokument potwierdzający, że zostałeś zaszczepiony przeciwko Covid-19. Wersje, nad którymi pracują obecnie linie lotnicze, grupy branżowe, organizacje non-profit i firmy technologiczne, będzie można wyświetlić w telefonie komórkowym jako aplikację lub część cyfrowego portfela.

Przewiduje się, że wraz ze wzrostem liczby osób zaszczepionych prawdopodobnie pojawią się takie aspekty życia publicznego, w których będą mogły uczestniczyć tylko osoby z takim zaświadczeniem.  Aby móc podróżować za granicę  władze rządowe i służby zdrowia będą musiały wiedzieć, czy zostałeś zaszczepiony lub czy twój test na obecność wirusa dał wynik negatywny. Obecnie wiele krajów wymaga  już dowodu negatywnego wyniku testu, przy przekraczaniu granic.

„Takie przepustki mogą okazać się niezbędne do ponownego uruchomienia branży turystycznej”  powiedział Zurab Pololikashvili, sekretarz generalny Światowej Organizacji Turystyki ONZ.„Jednym z kluczowych elementów niezbędnym do ponownego uruchomienia turystyki jest spójność zasad dotyczących podróży międzynarodowych” – przekazał. „Mogą to zapewnić dowody szczepień, poprzez skoordynowane wprowadzenie tak zwanych „paszportów zdrowia” Pomogą również wyeliminować kwarantannę, która również stoi na drodze do powrotu międzynarodowej turystyki.”

Co na to rządy poszczególnych krajów?

Niemiecka Rada Etyki zaleciła, aby nie przyznawać żadnych specjalnych przywilejow zaszczepionym. Oświadczyli, że „obecnie nie można znieść ograniczeń swobód obywatelskich” –  argumentując, nie tylko brakiem dowodów, że zaszczepieni ludzie nie mogą nadal rozprzestrzeniać wirusa, ale także tym, że wprowadzenie specjalnych przywilejów dla nich może prowadzić do niepokojów wśród społeczeństwa.

Pomimo to przyznali, że nikt nie może powstrzymać prywatnych przedsiębiorstw, w tym restauracji i kin,  etc. przed wprowadzeniem własnych zasad i wymogów. Niedawno niemiecka firma Eventim, zajmująca się sprzedażą biletów unowocześniła swoją usługę rezerwacji online tak, aby umożliwić klientom przesyłanie dowodu szczepień.

Zupełnie inaczej wygląda to w Skandynawii. Władze Danii ogłosiły już opracowanie cyfrowego paszportu w telefonie komórkowym, który najpierw ma być przeznaczony dla przedstawicieli biznesu do odbywania podróży zagranicznych. Szwecja zapowiedziała rozpoczęcie wzorem rządu Danii prac nad cyfrowym paszportem potwierdzającym przyjęcie szczepienia na Covid-19. Ma on być wprowadzony od 1 czerwca. Szwedzki minister ds. cyfryzacji, Anders Ygeman podkreślił, że taka dokumentacja będzie musiała stać się normą, jeśli świat ma znów ruszyć z miejsca. „Kiedy Szwecja i kraje wokół nas zaczną ponownie się otwierać, dowody szczepień będą prawdopodobnie wymagane podczas  podróży i nie tylko.”

Wilka Brytania przekazała, że rząd nie planuje wprowadzenia paszportów covidowych, ale ci, którzy będą potrzebować dowodu szczepienia, uzyskają go  od swojego lekarza rodzinnego.

Izraelscy urzędnicy sugerują wprowadzenie „zielonego paszportu”, który pozwoliłby zaszczepionym korzystać z restauracji, teatrów i kin, podróżować bez ograniczeń oraz uniknąć kwarantanny podczas podroby miedzy narodowych.

Premier Grecji Kyriakos Micotakis twierdzi, że akceptowane w całej Unii zaświadczenia o szczepieniach mogłyby ułatwić swobodę przemieszczania się po Europie zaszczepionym osobom.

Polecamy: Dodatkowe 3 tys. dolarów rocznie na dziecko?

W Chinach, gdzie ambitny program szczepień ma uodpornić do połowy lutego 50 milionów obywateli, władze pracują nad planem koordynacji rejestrów szczepień z wszechobecnymi w kraju aplikacjami zdrowotnymi. Pomoże to ominąć obywatelom kwarantannę podczas podróży między miastami i regionami. W ostatnim czasie plany zostały wstrzymane z powodu obaw związanych z odradzaniem się wirusa. Nadal obowiązuje kwarantanna.

Tajwan jest również ostrożny jeśli chodzi o zastępowanie kwarantanny szczepionkami. Obecnie każdy kto przybywa do tego kraju musi przejść 14-dniową kwarantannę, niezależnie od tego, czy został zaszczepiony, czy nie. Z kolei w Hong Kongu zaledwie 46 proc. ankietowanych zadeklarowało chęć przyjęcia szczepionki. Powodem jest brak zaufania do rządu  i strachu przed skutkami ubocznymi.

W Brazylii 10 z 11 sędziów Sądu Najwyższego orzekło w grudniu, że szczepienia mogą stać się pośrednio obowiązkowe. Pozwolili oni szkołom, środkom transportu publicznego, centrum handlowym i restauracjom na żądanie od ludzi dowodu szczepienia. Jednak skrajnie prawicowy prezydent, Jair Bolsonaro, powiedział, że odmówi przyjęcia szczepionki i bronił prawa innych do tego samego.

We Francji minister ds. europejskich Clément Beaune, sprzeciwił się pomysłowi wprowadzania „paszportów covidowych”. Powołał się na zasadę równości, gdyż szczepionki nie są jeszcze dostępne dla wszystkich.

Jak sytuacja wygląda w Stanach Zjednoczonych?

W USA prezydent Joe Biden w jednym ze swoich pierwszych rozporządzeń wykonawczych zwrócił się do agencji rządowych o zbadanie możliwości stworzenia cyfrowych wersji świadectw szczepień. Na w tej sprawie niewiele wiadomo.

Jednak uniwersalny dokument, prawdopodobnie w formie cyfrowej, stanowiący oficjalny dowód szczepienia przeciwko koronawirusowi lub przebadany na jego obecność, może stać się rzeczywistością w ciągu kilku miesięcy – tak samo jak wychodzenie z domu w maseczce – pisze New York Times.

AL

źródło : The Guardian, The New York Post

Czytaj również: Jak Amerykanie oceniają walkę Bidena z pandemią

 

 

SKOMENTUJ

Dodaj komentarz
Wpisz swoje imię