Krwawy weekend w Mjanmie. USA wstrzymują kontakty handlowe

0
322

Stany Zjednoczone wstrzymały wszelkie kontakty handlowe z Mjanmą do czasu przywrócenia rządu obalonego przez wojskową juntę. Chodzi o wszystkie możliwe kwestie handlowe i inwestycyjne, które uregulowano w umowie w 2013 roku. Niewykluczone są też kolejne działania dotyczące ceł.

Decyzja Stanów Zjednoczonych związana jest z krwawym tłumieniem protestów opozycji przez wojskowe siły bezpieczeństwa w Mjanmie. W sobotę w trakcie manifestacji zginęło ponad 110 osób, kolejne ofiary śmiertelne odnotowano podczas dzisiejszych manifestacji.

Amerykańska przedstawicielka do spraw handlu Katherine Tai poinformowała, że zabijanie pokojowych demonstrantów, studentów, pracowników, robotników i dzieci “wstrząsnęło sumieniem społeczności międzynarodowej”. Podkreśliła, że działania sił bezpieczeństwa są zamachem na lata transformacji demokratycznej i wysiłku całego narodu, który chciał osiągnąć pokojową i dostatnią przyszłość.

Wcześniej otwarcie ognia do protestujących potępił prezydent Stanów Zjednoczonych Joe Biden. Wydarzenia te określił jako “straszliwe”. “To absolutnie oburzające” – dodał. Zaznaczył, że na podstawie informacji, które otrzymał, “wielu ludzi zginęło całkowicie niepotrzebnie”.

Sobotnie manifestacje – do których wezwała opozycja – przypadły w Dniu Sił Zbrojnych – wojskowym święcie, które upamiętnia początek oporu wobec japońskiej okupacji z 1945 roku. Protesty miały być znakiem sprzeciwu wobec wojskowej junty, która od lutego rządzi krajem. Z kolei państwowa telewizja ostrzegała, że wojsko będzie strzelało do protestujących. Mimo ostrzeżeń protesty odbywały się w większości miast kraju.
Od początku protestów w Mjanmie zginęło około 400 demonstrantów.

IAR

SKOMENTUJ

Dodaj komentarz
Wpisz swoje imię