Jane Psaki: “USA są zdeterminowane podjąć adekwatne kroki na agresywne działania Kremla”

Stany Zjednoczone prowadzą konsultacje z Rosją w związku z sytuacją na jej granicy z Ukrainą, poinformowała rzecznik Białego Domu Jane Psaki.

Dwa dni temu Waszyngton informował, że omawia rozwój sytuacji w regionie ze swoimi sojusznikami w NATO, a także wyrażał zaniepokojenie faktem, ze “Rosja ma obecnie najwięcej żołnierzy na granicy z Ukrainą od 2014 roku”.

“Stany Zjednoczone chcą ocenić, co się dzieje i co jeszcze może się wydarzyć na Ukrainie” – poinformowała rzeczniczka Białego Domu Jen Psaki. Dodała, że w ostatnim czasie Rosja przerzuciła na granicę z Ukrainą najwięcej żołnierzy od 2014 roku, kiedy Moskwa zaanektowała Krym. Aktualnie w strefie przygranicznej może stacjonować od 25 do 30 tysięcy żołnierzy Federacji Rosyjskiej.

“Oczywiście, że współpracujemy, na wielu poziomach. W ubiegłym tygodniu odbyła się rozmowa telefoniczna na poziomie ministra obrony. Był także telefon Sekretarza Stanu; prowadzimy też rozmowy na niższych poziomach” – oświadczyła Jane Psaki. Potwierdziła jednocześnie, że USA są zdeterminowane podjąć adekwatne kroki na ewentualne agresywne działania Kremla. “konsekwencje będą – jedne widoczne gołym okiem, inne – skryte” – zapewniła rzecznik.

Według agencji Bloomberg administracja Białego Domu po analizie “wrogich działań” ze strony Rosji jest gotowa objąć Rosję sankcjami, również takimi, które dotkną osoby bliskie prezydentowi Władimirowi Putinowi.

Poparcia w obliczu bliczu agresji wspieranych przez Rosję separatystów Ukrainie udzielił równieś sekretarz stanu USA Antony Blinken, francuski minister spraw zagranicznych Jean-Yves Le Drian i szef niemieckiego MSZ Heiko Maas. Szefowie dyplomacji trzech państw dyskutowali telefonicznie o “potrzebie zakończenia przez Rosję niebezpiecznej i nieodpowiedzialnej retoryki, zbrojnej okupacji Krymu oraz prowokacji we wschodniej Ukrainie” – powiedział rzecznik amerykańskiego departamentu stanu Edward Price.

IAR/AL

SKOMENTUJ

Dodaj komentarz
Wpisz swoje imię