Zapadł wyrok w sprawie. 50 lat temu armia zabiła niewinnych ludzi.

0
168

Brytyjska armia 50 lat temu zabiła dziesięcioro niewinnych ludzi w zachodnim Belfaście. To werdykt sędzi prowadzącej publiczne dochodzenie w sprawie masakry w Ballymurphy na zachodzie Belfastu.

Do zdarzenia doszło, u progu krwawego konfliktu domowego w Irlandii Północnej, między zwolennikami korony – głównie protestantami, a republikanami, mieszkającymi najczęściej w katolickich dzielnicach.

Katolicki ksiądz Hugh Mullan chciał pomóc rannemu. Machał białą chusteczkę. Nadaremno. Zabiły go strzały w plecy. Życie straciła matka ośmiorga dzieci Joan Conolly. Zabijali brytyjscy żołnierze. Początkowo armia twierdziła, że część ofiar do nich strzelała. Dochodzenie temu zaprzeczyło. Sędzia podkreśliła, że żołnierze działali w niezwykle trudnych okolicznościach, a życie Brytyjczyków było zagrożone. Trwały zamieszki. Ale według werdyktu tego dnia ludzie zabici w zachodnim Belfaście byli niewinni. “Czy chcę zadośćuczynienia? Nie, nie nie chcę. Najważniejsze jest to, że mój tata nie zrobił nic złego” – mówiła po wyroku córka jednej z ofiar. Na sprawiedliwość rodziny czekały od sierpnia 1971 roku.

Masakra w Ballymurphy była jednym z wielu krwawych aktów konfliktu, w którym zginęło około trzech i pół tysiąca ludzi – głównie cywili. Przemocy dopuszczały się obie strony, a przez dekady region terroryzowali republikanie z IRA. Tak zwane Troubles zakończyły się dopiero w 1998, po Porozumieniu Wielkopiątkowym.

Podwaliny pod nie położył konserwatywny premier John Major, a do podpisania umowy między przywódcami obu społeczności doprowadził jego lewicowy następca – Tony Blair.

IAR

SKOMENTUJ

Dodaj komentarz
Wpisz swoje imię