Afganistan: Talibowie zapewniają, że będzie pokój

Talibowie zapewniają, że w Afganistanie będzie panował pokój, a prawa kobiet będą respektowane. Islamiści, którzy w niedzielę zdobyli Kabul i przejęli władzę w kraju, dzisiaj wystąpili na pierwszej w historii konferencji prasowej w stolicy.

Tymczasem z Kabulu są ewakuowani kolejni obcokrajowcy, w tym Polacy.
Główny rzecznik talibów zorganizował konferencję prasową w tym samym miejscu w którym spotkania z dziennikarzami organizowało biuro prasowe dotychczasowego rządu w Kabulu. Zabihullah Mujahid, który jest rzecznikiem ruchu od lat, ale dotąd przez cały czas był w ukryciu, mówił, że dla nowych władców najważniejsze będzie poszanowanie zasad islamu.

Czytaj również: Joe Biden: Decyzja o wycofaniu się z Afganistanu była słuszna

W tłumaczonych na język angielski wypowiedziach mówił, że nowe władze zaprowadzą pokój, a osoby, które dotąd pracowały dla obcych wojsk jako kontraktorzy czy tłumacze nie mają się czego obawiać. Zapewnił też, że prawa kobiet będą przestrzegane. “Kobiety będą miały utrzymane swoje prawa, czy to w pracy, czy w innych czynnościach. Kobiety są ważną częścią społeczeństwa. Gwarantujemy im wszystkie ich prawa, w granicach wyznaczonych przez islam” – podkreślał.

Rzecznik talibów zapewniał też, że prywatne media będą mogły nadal pracować w Kabulu i mówił, że trwają prace nad utworzeniem nowego rządu w Afganistanie.
Talibowie obalili prozachodni rząd w Kabulu po trwającej od kwietnia ofensywie. Zdobycie wszystkich miast w kraju zajęło im zaledwie dziewięć dni, a większość żołnierzy afgańskiej armii, szkolonej przez ostatnich 20 lat przez NATO, poddała się lub uciekła.

Zobacz też: Najpopularniejsze miasta na przeprowadzkę w USA

Równocześnie jednak w Pandższirze, jedynym miejscu w Afganistanie, którego talibowie nigdy nie zdobyli, syn legendarnego afgańskiego komendanta Ahmada Szacha Massuda ogłosił powstanie ruchu oporu przeciwko talibskim władzom. Do grupy przystąpił też dotychczasowy wiceprezydent Afganistanu Amrullah Saleh, który twierdzi, że wobec ucieczki z kraju prezydenta Aszrafa Ghaniego, to on jest pełniącym obowiązki prezydenta.

Bojownicy z Pandższiru w 1996 roku nie uznali ówczesnej władzy talibów. To właśnie oni byli największym sojusznikiem Zachodu w Afganistanie w 2001 roku, kiedy Amerykanie odsuwali talibów od władzy.

(iar)

SKOMENTUJ

Dodaj komentarz
Wpisz swoje imię