Użycie nieprawidłowego zaimka określającego płeć studentów uczęszczających do tego uniwersytetu może grozić „poważnymi konsekwencjami”

Studenci Point Park University otrzymali niedawno e-mail z Biura ds. Równości i Inkluzji Uniwersytetu przedstawiający politykę antydyskryminacyjną szkoły – ’Misgendering, Pronoun Misuse, and Deadnaming Policy’. Polityka ta dotyczy niewłaściwego określania płci i niewłaściwego używania zaimków oraz używania tak zwanych martwych nazw.

Deadnaming, czyli martwe nazwy to imiona nadane po urodzeniu. Szkoła wprowadziła również politykę preferowanych nazw, która pozwala studentom lub członkom wydziału używać preferowanej nazwy, gdy imię i nazwisko nie jest formalnie wymagane.

Czytaj również: Sekrety bogatych ludzi – tych słów od nich nie usłyszysz!

Przedstawiciele Office of Equity and Inclusion dodają, że „każda osoba, która została poinformowana o tożsamości płciowej, zaimkach lub wybranym imieniu innej osoby, powinna uszanować wybory tej osoby”. Dokument również uczula, że jeśli zostanie złożona skarga dotycząca użycia „nieprawidłowej płci” lub „nadużywania zaimków”, zostaną wyciągnięte konsekwencje.

„Podczas gdy Uniwersytet rozpoznaje różnicę między celowym a nieumyślnym brakiem poszanowania, musimy zdawać sobie sprawę, że niezależnie od intencji, jeśli dana osoba zostanie dotknięta w szkodliwy sposób, zostaną podjęte działania, jeśli złożona zostanie skarga”, dodają przedstawiciele szkoły.

Czytaj też: Jak opracować idealny kalendarz dnia

W e-mailu studenci również otrzymali przewodnik – https://documentcloud.adobe.com/link/track?uri=urn:aaid:scds:US:b8b36c50-35e2-4dd1-b426-31db8879832e#pageNum=1,

stworzony przez absolwenta Point Park, który pokazuje uczniom jak ważne jest używanie „języka włączającego płeć”, aby uniknąć sytuacji, że „osoby transpłciowe i niezgodne z płcią czują się osamotnione”. Przewodnik zawiera sugestie, takie jak zamiana słów „chłopak/dziewczyna” na „partner”, „panie i panowie” na „studentów i gości” oraz używanie zaimka „oni” w stosunku do osób określających się jako niebinarne.

Nie wszyscy zgadzają się z nową polityką szkoły. Niektórzy profesorowie jak i uczniowie wyrazili niepokój, że mogą zostać podjęte przeciwko nim działania, jeśli nie będą respektować osobistych wyborów zaimków swoich kolegów ze szkoły, kosztem naruszenia ich własnych odczuć i sumienia.

Czytaj też: Zasada 2 minut czyli szybki sposób na zarządzanie czasem

Tyler Hertwig student Point Park, którego misją jest „ujawnianie liberalnych uprzedzeń i nadużyć na kampusach uniwersyteckich w całym kraju” uważa, że jest to nierozsądne ze strony szkoły aby oczekiwać, że 99,99% studentów „pójdzie na kompromis w przypadku 0,01%”. Hertwig twierdzi, że szkoła próbuje zmienić formę interakcji między studentami dodając: „Spośród tysięcy osób, które spotkałeś w swoim życiu, ile razy pytałeś o ich płeć, a ile razy pytałeś o ich imię? Oczekiwanie, że ludzie całkowicie zmienią sposób, w jaki wchodzą w interakcje z innymi, jest szalone”.

Cherise Trump, dyrektor wykonawczy organizacji Speech First promującej wolność słowa na kampusach, powiedziała, że ​​zmuszanie studentów do „wyznawania przekonań wbrew ich woli jest niezgodne z wolnością myśli i wypowiedzi, którą Uniwersytet twierdzi, że promuje”.

Czytaj: Czasami warto jest być nieugodowym i kwestionować status quo

Rzecznik szkoły Louis Corsaro napisał w oświadczeniu, że „Point Park University oczekuje, że wszyscy członkowie społeczności kampusu – studenci, wykładowcy i pracownicy – będą traktować się nawzajem z szacunkiem”.

 

SKOMENTUJ

Dodaj komentarz
Wpisz swoje imię